Przystanek "czterdziestka" nie wziął się znikąd. Delektuję się swoją 40-tką, cieszę dojrzałością, świadomością atutów i zalet, możliwością spełniania marzeń. Piszę ten blog bo pisanie jest dla mnie jak oddychanie. Będzie w nim o codzienności, zwyczajnie pięknej, o radości czerpanej z drobiazgów, o przeczytanych książkach, o podróżach, o odkrywaniu nowych smaków, miejsc, wrażeń...To jest jak poemat na cześć najpiękniejszego okresu w życiu...
Łączna liczba wyświetleń
niedziela, 1 czerwca 2025
Żegnaj! Historii z czerwonymi butami w tle odcinek siedemnasty
sobota, 1 stycznia 2022
Tajemniczy sms. Historii z czerwonymi butami w tle odcinek piętnasty
Noworoczne spotkania były nieodłącznym elementem końca roku. Szefowa miała hopla na tym punkcie. Choćby mieli największy kocioł w pracy, choćby się waliło, paliło, wszyscy, bez wyjątku, dzień przed Sylwestrem punkt 15 mieli obowiązek pojawić się w sali konferencyjnej. A tam czekały na nich przygotowane słodkości, lampka dobrego szampana i szefowa obdarowująca każdego dobrym słowem i jakimś miłym drobiazgiem. Piotr bardzo lubił te spotkania. Generalnie dobrze im się razem pracowało. Zdarzały się czasem jakieś nieporozumienia, ktoś komuś nadepnął na odcisk ale podczas tych noworocznych spotkań oczyszczali atmosferę, to co było niedobre zostawiając w starym roku. Zasada była prosta - nikt się w tym dniu nie obrażał a uwagi kolegów przyjmował na klatę. Dzięki temu w Nowy Rok wchodzili z uśmiechem i w pełnej zgodzie ze sobą. Piotrowi bardzo to odpowiadało. Lubił te spotkania. Nawet kiepskie żarty kolegów w tym dniu, wyjątkowo go nie raziły. Jednak dzisiaj, coś z nim było nie tak, gdy ktoś, unosząc kieliszek z szampanem w jego stronę, życzył mu szampańskiego Sylwestra, poczuł się dziwnie. W jednej chwili jego idealny plan na sylwestrowy wieczór stracił urok. Zamierzał ten jedyny w roku wieczór spędzić w dresie, na kanapie, z książką, michą sałatki i może jakimś drinkiem albo kieliszkiem wina.
czwartek, 20 sierpnia 2020
Gapa ze mnie. Historii z czerwonymi butami w tle odcinek trzynasty
środa, 4 kwietnia 2018
Dzwonek do drzwi. Historii z czerwonymi butami w tle odcinek siódmy
wtorek, 20 marca 2018
Pieczone buraki. Historii z czerwonymi butami w tle odcinek szósty
![]() |
| Fot. B.C. |
poniedziałek, 12 marca 2018
Okołokawiarniane perypetie czyli historii z czerwonymi butami w tle odcinek piąty
- Gdzie Ty jesteś do cholery! Godzinę temu miałaś być w domu. Obiadu jak zwykle nie ma. Czy Ty choć raz nie mogłabyś zachować się jak żona? Usłyszała wściekły syk swojego męża. Aż się wzdrygnęła. Nie było sensu się tłumaczyć. Kacper zawsze miał swoje własne wytłumaczenie jej spóźnienia, braku obiadu na czas czy nie dość dobrze zaopatrzonej lodówki. Jego zdaniem to zawsze była złośliwość i chęć zrobienia jemu, Kacprowi, na złość. A on przecież wypruwał sobie żyły dla niej.
poniedziałek, 5 marca 2018
Ze szpitala na golonkę. Historii z czerwonymi butami w tle odcinek czwarty.
- Piter, gdzie Ty się podziewasz? Dokąd cię zaniosły moje ulubione półbuty?
- Nie mam czasu na pogawędki. Jadę do szpitala z kobietą, którą uszkodziłem przez te twoje durne buty! - uciął rozmowę Piotr. Przemek od razu zmienił ton.
- Jedź na SOR do szpitala przy al. Kraśnickiej. Moja nowa dziewczyna ma dzisiaj dyżur. Już do niej dzwonię. Zajmie się wami. Pytaj o doktor Dorotę Grad.
- Dzięki Przemo!



