![]() |
| Fot. K.C. |
Przystanek "czterdziestka" nie wziął się znikąd. Delektuję się swoją 40-tką, cieszę dojrzałością, świadomością atutów i zalet, możliwością spełniania marzeń. Piszę ten blog bo pisanie jest dla mnie jak oddychanie. Będzie w nim o codzienności, zwyczajnie pięknej, o radości czerpanej z drobiazgów, o przeczytanych książkach, o podróżach, o odkrywaniu nowych smaków, miejsc, wrażeń...To jest jak poemat na cześć najpiękniejszego okresu w życiu...
Łączna liczba wyświetleń
niedziela, 29 marca 2020
Zapiekanka, przepis na życzenie
wtorek, 24 marca 2020
Jak leziesz, ofermo! Próbki pseudo literackie. Odsłona kolejna
![]() |
| Źródło: internet |
- Ale skąd tutaj, na prowincji, Chińczyk? Zofia dokonała szybkiej lustracji, ten ktoś na Chińczyka nie wyglądał, zdecydowanie odbiegał od kanonów chińskiej urody. Może wariat jakiś? - Ukryta za krzewami malin, nie spuszczała oka z przedmiotu obserwacji. Miała wprawę. Była świeżo po lekturze cyklu kryminałów Katarzyny Puzyńskiej o policjantach z Lipowa. Zasady policyjnych działań operacyjnych miała w jednym paluszku. Zaintrygowana dziwnym zachowaniem "obiektu" postanowiła sprawę niezwłocznie wyjaśnić. Z miseczką pełną malinowych pędów jednym susem wyskoczyła na drogę, rzucając się prosto pod nogi podejrzanego typka, o mało co go nie taranując.
wtorek, 21 stycznia 2020
Na tropie smaku...Kapusta z grochem, zaprawiana śmietaną
![]() |
| Fot. B.C. |
To tak:
- kapustę poszatkować i ugotować do miękkości; odcedzić, nie wyciskać
- groch, wcześniej namoczony w zimnej wodzie, ugotować, zblendować lub rozgnieść widelcem
- machewkę, również ugotować, pokroić w kostkę lub zblendować razem z grochem
- ziemniaki, ze 2-3, ugotować, rozdrobnić. Ja o ziemniakach zapomniałam:) Wydaje mi się, ze nie są one niezbędne.
- cebulę pokroić w kostkę i podsmażyć na maśle
- śmietanę, u mnie 18%, dobrze wymieszać
- przyprawy: sól, pieprz, u mnie jeszcze kminek
sobota, 28 grudnia 2019
Ciasny gorset. Historii z czerwonymi butami odcinek jedenasty.
![]() |
| Fot. B.C. |
Szła spacerowym krokiem, kłócąc się sama ze sobą. Piasek, tuż przy linii brzegowej był ubity na tyle, że stąpanie po nim nie sprawiało trudności a mięśnie ud nie bolały ale wystarczyło zboczyć o krok ze ścieżki, wydeptanej przez nielicznych spacerowiczów, żeby buty zapadały się w grząskim piasku, a spacer zamieniał się w forsowną przeprawę. Kiedy to się stało? - Myślała. Kiedy rozsądek odniósł zwycięstwo nad spontanicznością? Mimo starań, nie mogła sobie przypomnieć tego momentu. Miała wrażenie, ze to stało się jakby poza mną. Jakby ktoś, bez pytania jej o zgodę, wcisnął ją w ciasny gorset...
Na długo po tym, jak opuściła Wybrzeże, żałowała, że wtedy, na plaży, nie pozwoliła sobie na spontaniczność. Nie poluzowała gorsetu choć bardzo tego pragnęła.
niedziela, 28 lipca 2019
Rabka festival. Notatki z podróży
![]() |
| Fot. B.C. |
sobota, 20 lipca 2019
Szpinakowe eksperymentowanie. Zupa mniam!
![]() |
| Fot. B.C. |
Przez
wiele lat wierzyłam na słowo tym wszystkim, którym szpinak
kojarzył się z zieloną breją, którą rodzice próbowali ich
karmić w dzieciństwie, tłumacząc że to zdrowe. Szpinak był dla
nich największą zmorą młodych lat. Miałam szczęście nie
doświadczyć szpinakowej traumy. Moi rodzice byli pod tym względem
liberalni. Nie odwracam więc głowy z wyrazem wstrętu na twarzy na
sam dźwięk słowa "szpinak". Warto wykorzystać nieocenioną wartość odżywczą i zdrowotną szpinaku: http://www.medonet.pl/zdrowie,szpinak---wlasciwosci--dzialanie--sposob-przygotowania,artykul,1730861.html
Ta kontrowersyjna roślina
zagościła w naszym przydomowym ogródku warzywnym wiele lat temu, po trosze za sprawą pani Wandy, cudownej kobiety. Bywało, że w drodze z Lublina wstępowałam w odwiedziny do Wandy i Jana, mieszkających jeszcze do niedawna w Żabiej Woli. Wanda, jako najlepsza gospodyni, nigdy nie dała się zaskoczyć. Na utrudzonego podróżą gościa zawsze czekało coś pysznego. Raz był to quiche (czyt: kisz), danie z kuchni francuskiej, ze szpinakiem własnie i łososiem. Pychota! Poniekąd dlatego szpinak ciągle
wywołuje u mnie kulinarną ciekawość. Mam go pod dostatkiem więc eksperymentuję, wykorzystując do tworzenia najróżniejszych dań. Były już koktajle, makarony,
zapiekanki, naleśniki, sosy, pierogi. Nigdy dotąd nie pokusiłam się o przygotowanie zupy ze
szpinaku. Aż do dzisiaj!
niedziela, 23 czerwca 2019
Obudziła się razem z wiosną! Historii z czerwonymi butami w tle odcinek dziesiąty
![]() |
| Źródło: internet |
Subskrybuj:
Posty (Atom)






