Łączna liczba wyświetleń

środa, 16 stycznia 2019

Chleb i biała kartka

Fot. B.C.
Na białej kartce, a właściwie na dwóch białych kartkach linijka pod linijką wije się rząd liter, złożonych w słowa i zdania...Na jednej kartce, pismem odręcznym, na drugiej zaś czcionką komputerową, zapisana została elementarna prawda, symbol, budzący szacunek, nieodzowny element życia ludzkości od wieków... Spracowane dłonie babci Marianny sprawnie wyrabiają chlebowe ciasto w drewnianej dzieży .. Gołym okiem widać ogrom miłości i energii, jaką, te dłonie, poznaczone niebieskimi żyłkami, wkładają w te niby proste czynności, najpierw wyrabiania potem formowania bochnów chleba, poprzez  rozpalanie w piecu i pieczenie, aż do obdarowywania członków rodziny i sąsiadów chlebem, uczyniwszy wpierw na nim znak krzyża...



Zaledwie kilka dni temu taki obraz wyświetliło moje prywatne kino. Wiele lat po tym, jak na miejscu  tamtego domu, domu babci, w którym scena pieczenia chleba była powtarzalna, wyrósł inny dom, inny piec a chleb kupuje się w sklepie.  Tamten dom,  zbudowany z bali, z przestronną sienią, spiżarnią zwaną komorą, piecem chlebowym i takim dziwnym zamknięciem na drzwiach, nazywanym skoblem istnieje tylko w pamięci członków rodziny. Babcia mówiła, zamknij dziecko drzwi na skobel!  I nożem czyniła na chlebie znak krzyża, zanim odkroiła wielką pajdę, pachnącą, pożywną, pyszną... Takie niby nic nieznaczące strzępy wspomnień coraz częściej pojawiają się w świadomości, wciskają przed myśli i  słowa, nadając im kierunek....Zaledwie  kilka dni temu po raz pierwszy w życiu, w wyjątkowym bo świątecznym okresie, sama wyrabiałam ciasto na chleb. Ręce mnie rozbolały od ugniatania i mieszania...ale...o dziwo, sprawiało mi to przyjemność...Chleb, przygotowany własnoręcznie, przed laty niemal codzienność, dzisiaj - wielkie święto! Zapach, smak...coś fantastycznego, czego nie można z niczym porównać! I te emocje...bezcenne. Gorąco polecam.
Receptura wypieku chleba według wskazówek dwóch kobiet, które nic o sobie nie wiedzą. Łączy ich - tylko i aż - chleb. 
1 kg mąki (200 g żytniej, 200 g orkiszowej, 600 g pszennej)
3/4 szklanki otrąb pszennych
3/4 szklanki otrąb owsianych
0,5 szklanki ziaren słonecznika
0,5 pestek dyni
3 łyżki kminku
3/4 szklanki siemienia
0,5 kostki drożdży (50 g)
4 małe łyżeczki soli
zakwas, prezent od Teresy (dziękuję!)
2 szklanki zimnej wody
2 szklanki gorącej wody
Wszystko dobrze wymieszać. Odłożyć garść zakwasu do słoika i wstawić do lodówki. Będzie potrzebny gdy przyjdzie nam ochota na powtórkę z pieczenia chleba. Ciasto włożyć do 2 blaszek typu keksówka, wyłożonych papierem do pieczenia). Wstawić na 2 godziny do lodówki.  Piec około godziny  w temp 180 C. Na 15 minut przed końcem pieczenia zmniejszyć temperaturę do 160 C

Tekst znajduje sie również tutaj: https://przystanekzacisze.blogspot.com/2019/01/biaa-niezapisana-kartka.html

2 komentarze: